Każde miejsce dało mi inną lekcję — wzrost, odporność, kulturę, skalę, język, zaufanie. Razem zamieniły regionalnego operatora w kogoś, kto buduje dla całego świata.
Lokalnie. Regionalnie. Globalnie. Potem niezależnie od języka. Internacjonalizacja przestała być funkcją, a stała się stanem domyślnym.